W afgańskich wioskach, gdzie edukacja często urywa się po kilku klasach, gdzie nie ma biblioteki a czasem w ogóle książek, pojawia się młody mężczyzna z Kabulu. Idris Siyawash przywozi książki samochodem, wyciąga z bagażnika swój niebieski rower i objeżdża wioski z megafonem. Zaprasza dzieci na (nierzadko pierwsze) spotkanie z czytaniem. To wydawałoby się prosta inicjatywa, ale w realiach Afganistanu potrafi odmieniać życia.
Zdarza się też, że Idris rusza w dłuższą trasę wyłącznie na rowerze, przewożąc za sobą małą biblioteczkę z książkami i nagraniami zachęcającymi do nauki. W 2018 roku wyruszył nawet w wielodniową podróż, planując dotrzeć na rowerze do każdej afgańskiej prowincji.
Książka jako początek zmiany
W wielu prowincjach Afganistanu szkoły działają nieregularnie albo wcale, a część dzieci kończy edukację po kilku klasach. Idris, 27-letni student z Kabulu, postanowił działać mimo przeciwności. Założył inicjatywę Read Books i wraz ze studentami-wolontariuszami odwiedza wsie oddalone nawet o kilkaset kilometrów od stolicy Afganistanu. Na miejscu wsiada na rower, czasem towarzyszy mu zaprzyjaźniony muzyk, którego śpiew przyciąga i ośmiela najmłodszych. Gdy dzieci zbierają się wokół, Idris pokazuje im książki, rozmawia o czytaniu i podarowuje pierwsze lektury.
Zanim wyruszył w teren, poprosił Afgańczyków o wsparcie. W odpowiedzi otrzymał setki książek zebranych w oddolnej akcji na Facebooku, co pozwoliło mu przygotować pierwsze wyprawy i doposażyć mobilną bibliotekę.

Książka, od której wszystko się zaczęło
Idris wspomina, że jego własna droga zaczęła się od jednej skromnej książki, którą dostał jako chłopiec. Dzięki niej zobaczył świat inny niż rodzinne okolice i uwierzył, że nauka może naprawdę odmienić jego przyszłość. Dziś próbuje dać dzieciom to samo doświadczenie. Pokazuje im, że czytanie nie jest obowiązkiem narzuconym z zewnątrz, lecz szansą na rozwój, poszerzenie horyzontów i zmianę.
Idris pokazuje, że męskie zaangażowanie w kulturę może przybierać konkretną, praktyczną i realnie wpływającą na życie innych formę.
Na co dzień prowadzi lokalne radio w Jalalabadzie, a w przeszłości pracował w Arakozia FM i Afghan Women’s Network. Jego działalność edukacyjna to nie tylko książki, ale także regularne wizyty w szkołach, gdzie rozdaje zeszyty i materiały uczniom, którzy wyróżniają się zaangażowaniem.
Małe spotkanie, wielkie przesłanie
Podczas jednej z wizyt do Idrisa podeszła starsza kobieta, oparła się ciężko na lasce i ujęła go za rękę. Powiedziała, że nie może przerywać tego, co robi, bo takie działania są potrzebne ich krajowi bardziej, niż on jest w stanie sobie wyobrazić. Dla Idrisa to był moment, który potwierdził sens jego pracy. Słyszał też słowa wsparcia od nauczycieli, dziennikarzy i poetów, którzy podkreślali, że jego wysiłki „sadzają ziarna wiedzy” w miejscach, gdzie edukacja bywa jedynym realnym narzędziem poprawy życia.
To także sygnał dla nas – bibliotekarzy i osób pracujących w kulturze – że nawet najmniejsze działanie, jeśli jest prowadzone z sercem i determinacją, może stworzyć przestrzeń, w której dzieci będą odkrywać czytanie jako szansę, nie obowiązek.
Źródło zdjęć: Activist’s bike journey spreads message of education across Afghanistan
Artykuł opracowany na podstawie tekstów: Bikes and Books in Afghanistan oraz Activist’s bike journey spreads message of education across Afghanistan.

